już wkrótce

Załoga

Łukasz Kaźmierkiewicz - gitara

Dzieciństwo Kazia nie należało do łatwych - ponieważ od zawsze dwukrotnie przewyższał rówieśników wzrostem, a czterokrotnie owłosieniem, nieustannie dręczony był docinkami kolegów. Być może dlatego za pomocą muzyki odciął się od świata. Dopiero zespół muzyczny pomógł mu pokonać kompleksy, wyjść z ciemności własnego, 6-metrowego pokoju i zaprezentować ludzkości swą grę oraz niebanalną osobowość sceniczną. Miłość Kazka do muzyki ujawniła się na zimowym obozie narciarskim (Kazek gitarzysta słuchał wtedy hip-hopu i chadzał w objechnych spodniach) - utwór T.Love'u "Jest Super" tak bardzo go zafascynował, że spędził on nieprzespaną noc, grając w kółko emola, cedura, amola i dedura. Kazek nigdy nie przyznał się, jak jeździło mu się na nartach następnego dnia, ale uważa się, że doznał niejednego upadku, bowiem już wkrótce porzucił hip-hopową stylistykę i począł słuchać Black Sabbath. W początkowym okresie grania w DreadRocku Kazek ograniczał się do roli gitarzysty rytmicznego, jednak dziś fanom nie jest już obcy widok, gdy skacze on po całej scenie, grając obłędne solówki i wydobywając z gitary niesamowite dźwięki. Pozostaje dodać, że marzeniem Kazka jest granie na perkusji i akordeonie. Pierwsze z marzeń w wolnych chwilach realizuje, zdzierając membrany perkusji i uszy kolegów. Poza tym kilka miesięcy temu Kazka porwały południowe rytmy i uczęszcza on na kurs tańca.